Nazywam się Ania Biczysko i bardzo się cieszę, że się tu zjawiłeś. Pozwól, że opowiem Ci trochę o sobie i ROLO.
Jestem żoną. Kochającą i kochaną, wkurzającą i wkurzaną.
Jestem mamą. Szczęśliwą i zmęczoną. Czasem skrzeczącą, warczącą i zawodzącą (głównie siebie), ale nadal wystarczająco dobrą mamą. Mamą w chuście noszącą i długo karmiącą piersią. Mamą szukającą rozwiązań, by poradzić sobie z rodzicielską codziennością. Nie będę przed tobą udawać, że jestem wybitną ogarniaczką, bo nie jestem.
Moje macierzyńskie doświadczenia zmobilizowały mnie do rozwoju. Zostałam doradczynią noszenia dzieci w chustach i nosidłach oraz promotorką karmienia piersią. Dzięki temu mogę profesjonalnie pomóc Ci w tych obszarach. Chciałabym bardzo zostać doulą, gdy spełnię to marzenie – dam Ci znać! Daję znać – jestem doulą! Ukończyłam Akademię Wsparcia Okołoporodowego w Stowarzyszeniu Doula w Polsce i melduję, że jestem gotowa by Cię jeszcze lepiej wspierać w ciąży, porodzie i połogu.
Jestem pedagożką specjalną. Ta droga to spora część mojego życia. Już w liceum działałam jako wolontariuszka, organizując wczasy dla osób z niepełnosprawnościami. Po studiach pracowałam w szkole podstawowej. Prowadziłam zajęcia rewalidacyjno – wychowawcze, rewalidację indywidualną oraz pracowałam jako nauczycielka współorganizująca kształcenie dzieci ze spektrum autyzmu.
Jestem nauczycielką przedszkola i klas 1 – 3. Praca w młodszych klasach szkoły podstawowej dała mi przekonanie, że się do tego nadaję. Przekonanie było bardzo silne. Studiowałam będąc w drugiej ciąży, a potem z niemowlęciem przy piersi lub w chuście. I szczerze, bardzo lubię uczyć. Chociaż lepszym słowem tu będzie „inspirować”. Uwielbiam ten błysk w oku młodego człowieka, gdy się czymś żywo zainteresuje. Za to nie przepadam za szkołą i aktualnie w niej nie pracuję.
Studiowałam jeszcze wychowanie fizyczne i … fizykę. Mało kto o tym wie, ale pytana w dzieciństwie o zawodowe plany mówiłam, że będę nauczycielką od skakania. Po tym jak ktoś mnie poprawił, mówiąc, że pewnie mi chodzi o wychowanie fizyczne, opowiadałam, że będę uczyć fizyki. To dziecięce proroctwo poniekąd się spełniło. Obserwacja zjawisk fizycznych i ruch to przecież podstawy wczesnej edukacji. A same studia? Było fajnie, ale brakowało mi życia.
Życie. Kocham i jednocześnie cierpię na codzienność. Kiedyś nawet odbyłam podróż w poszukiwaniu życia. Co odkryłam? Że ta codzienność to prawdziwe życie. I że to ok, że jest mi czasem trudno. Odtąd codziennie czuję, że żyję. Pokochałam wiejskie życie i staram się zdumiewać drobiazgami i wszystko, co mnie spotyka traktować jak przygodę. A to co uwielbiam, czym się sycę: góry, rower, las, podróże to ubogacenie tej codzienności.
O tym jest ROLO. O rodzicielskiej codzienności. O tym jak obsługiwać lokomotywę pociągu, który prowadzimy. By jechało się radośniej, wygodniej, bezpieczniej.
Rodzicielska Lokomotywa to inicjatywa dla rodziców poszukujących rozwiązań.
Jakie to rozwiązania?
Zapraszam do miejsca, w którym zadbasz o siebie w spokoju. W ciąży, po ciąży, bez ciąży.
Nauczę cię nosić dziecko w chuście lub nosidle. Możesz przyjechać do mnie, albo ja przyjadę do ciebie.
Rozwieję ciążowe wątpliwości. Będę twoją towarzyszką w porodzie lub nauczę bliską ci osobę jak wspierać. Pomogę w połogu.
To co jedziesz ze mną?
Sprawdź zakładkę oferta i dowiedz się co dla Ciebie przygotowałam!

